W środę 20 maja 2009r. około godziny 16 w Bystrej rozległ się dźwięk syreny alarmowej. W chwilę później dwa zastępy Bystrzańskich strażaków pędziły już na sygnałach w stronę Klimczoka do zgłoszenia o pożarze lasu ok. 3km od Leśniczówki w Bystrej. Z pomocą podążyli także strażacy z Mesznej, Wilkowic i JRG nr 1 w Bielsku-Białej.
Na miejscu okazało się, że pali się młodnik, a pożar szybko się rozprzestrzenia i zagraża przyległemu kompleksowi leśnemu. Sytuacja jest bardzo groźna, dowodzący akcją prosi o wsparcie. Dyspozytor Miejskiego Stanowiska Kierowania dysponuje na miejsce dodatkowo 2 zastępy PSP. Powiadomiony o zaistniałej sytuacji Komendant Miejski PSP w Bielsku-Białej, poleca zaalarmować Kompanię Gaśniczą Ochotniczych Straży Pożarnych nr 2 Śląskiej Brygady Odwodowej w celu zapewnienia dostaw wody niezbędnej do prowadzenia działań gaśniczych. W tym czasie, strażacy na miejscu akcji starają się powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia podając 4 prądy gaśnicze wody, wykonując wycinkę palących się drzew oraz walcząc z ogniem podręcznym sprzętem gaśniczym. Zaopatrzenie wodne zostaje zorganizowane na bazie zbiornika ppoż. przy Leśniczówce w Bystrej. Woda ze zbiornika pompowana jest pompą o dużej wydajności do samochodów pożarniczych, którymi przewożona jest na odległość kilkuset metrów od pożaru, skąd, ze względu na trudne warunki terenowe, dalej jest już przepompowywana poprzez kilka innych samochodów pożarniczych w rejon działań gaśniczych. Cała sytuacja wygląda bardzo poważnie i niebezpiecznie, na miejscu działają 23 zastępy (samochody pożarnicze wraz z załogą) strażackie, policja i służby leśne.
Na szczęście były to tylko ĆWICZENIA!!!















